Jako, że pokazy w Ostrawie to tradycyjne zakończenie sezonu fotolotniczego. I można śmiało powiedzieć, że w tym roku było z przytupem. Pogodowo było świetnie. Tuż przed rozpoczęciem czwartkowych treningów przestał padać deszcz, który nawadniał okolicę lotniska przez kilkanaście wcześniejszych godzin. Wilgoci więc było sporo, co było widać głównie po ubłoconych butach. W kolejnych dniach było sporo słońca, ale na szczęście nie było gorąco. To w końcu już wrzesień. Mimo to, jeśli ktoś nie używał kremu z filtrem, mógł się przekonać o tym, że słońce jednak operuje całkiem nieźle. Pogodowo mogę przyznać 4+ na 5, bo naprawdę było przyjemnie. Do pełnej „piątki” zabrakło tylko tego, żeby w sobotę z rana przeleciał jakiś szybki deszczyk i podniósł wilgotność.

Program pokazów

Co do statków powietrznych, które można było zobaczyć – trzeba pamiętać, że Ostrava NATO Days 2026 to nie są typowe pokazy lotnicze. Jest to przede wszystkim prezentacja możliwości sojuszniczych sił NATO na lądzie i w powietrzu. Dlatego pokazy odrzutowców przeplatane były demonstracjami przeróżnych służb operujących na ziemi, w tym także pancernych. A zatem co latało? Było tego całkiem sporo – Eurofightery z Włoch, Hiszpanii i Niemiec, F-16 z Turcji, Grecji i Słowacji, niemieckie Tornado, włoski Master, transportowe A400 Atlas oraz Spartan, kilka różnych śmigłowców oraz jedna grupa – The RAF Red Arrows. Jako wyczekiwany bonus przelot zrobiła para bombowców amerykańskich B-1B. Z kolei niespodziewanym było lądowanie i start An-124 Rusłan.

Piknik towarzyski w burakach

Tradycyjnie już większość znajomych wybrała jako miejsce obserwacji znane i lubiane pole buraków tuż przy lotnisku. To miejsce niezmiennie zachwyca i pozwala na zrobienie unikatowych zdjęć. Samoloty latają tam bardzo blisko i robią manewry, które z kolei w odpowiednich warunkach pogodowych powodują tworzenie się różnych zjawisk fizycznych na płatowcach. A to jest właśnie to, na co polują fotografowie lotnictwa. Niewiele jest miejsc, gdzie można zrobić zdjęcia tego typu w jakości pozwalającej na ich późniejszy wydruk. Nie oszukujmy się – podczas tradycyjnych pokazów samoloty wykonują ciekawe manewry daleko od publiczności, więc jeśli ktoś zrobił zdjęcie takowego, to najczęściej nadaje się ono co najwyżej do Internetu. Tego typu fotki to małe wycinki z pełnego kadru. Ostrawa jednak pozwala na oglądanie takich manewrów z odległości często umożliwiającej wypełnienie samolotem całej klatki.

Towarzysko było świetnie. Można było się spotkać i pogadać z niemal wszystkimi pasjonatami tego rodzaju fotografii. Osoby, które nie dotarły na „pole” można policzyć na palcach jednej ręki. Taki jest właśnie fenomen Ostrava NATO Days. Tu wszyscy chcą przyjechać, żeby się spotkać oraz zrobić wyjątkowe zdjęcia. Takie dwa w jednym.

Fotograficzny zawrót głowy

Robienie zdjęć z pola buraków przyprawia dosłownie o zawrót głowy, bo odrzutowce robią zwroty właśnie nad głowami oglądających i czasem trudno za nimi nadążyć. Porównując program z zeszłorocznym, niedosyt mogą czuć wielbiciele grup, bo rok temu były 3, a w tym tylko jedna. Nie sądzę natomiast, żeby ktokolwiek miał powody do narzekania na brak efektownie latających solistów. Było głośno i emocjonująco. Zapraszam do obejrzenia tego, co udało się uchwycić w tym roku.

Śmigła

Odrzutowce

The RAF Red Arrows

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *